"Cmentarz katyński" - rozważania

Informacje i dyskusja nt. aktualnych wydarzeń dot. historii, genealogii, ruchów społeczno-politycznych
JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

"Cmentarz katyński" - rozważania

Postautor: JanuszStankiewicz » wt maja 12, 2009 19:39

.
    Problem „cmentarzy katyńskich” jest problemem poważnym, z uwagi na wszystkie przeżycia związane z masakrą katyńską, jak też na fakt pogwałcenia w związku z tym mordem wielu obowiązujących i respektowanych przez wszystkie państwa Świata praw dotyczących Zamordowanych. Praw zlekceważonych nie tylko w 1940 roku, ale również obecnie gdy prawda o mordzie i sprawach z nim powiązanych jest ukrywana przed opinią publiczną.
    Każdy uczciwy Człowiek, nie tylko Polak, powinien zadać sobie pytanie:
    „czy enkawudowskie doły śmierci, przygotowane na wiosnę 1940 roku, dla mordowanych jeńców wojennych mogą być nazwane „cmentarzem”?
    Wiadomo, że takie miejsce powiązane ściśle z hańbą zagłady jak też brutalnym sposobem porzucenia zwłok jest tylko cmentarzyskiem , sekretnie przez wiele dziesiątków lat kryjącym szczątki wymordowanych jeńców.
    Miejsca te w Katyniu, Charkowie i Miednoje w swoim założeniu miały za cel ukrycie zbrodni, uniemożliwienie dotarcia do zwłok, wykluczenie ekshumacji ponieważ mord miał być całkowicie utajniony, a zwłoki zbeszczeszczone.
    Łączyło się to również ze skazaniem Ofiar na zapomnienie, pozbawienie szacunku i należnego hołdu Ojczyzny.

    To, że Katyń był obmyślonym z zimną krwią mordem polskich jeńców, znienawidzonej inteligencji, oficerów w doskonałych mundurach i butach z dobrej skóry (!), ludzi wykształconych – więc groźnych, bojowych, a nadto silnych wiarą ojców - znaczy, że Polska ma obowiązek dopilnowania, aby każda litera prawa dotyczącego jej Bohaterów i Obrońców była przestrzegana w odpowiedni sposób.
    Polska jako suwerenne państwo powinna dopilnować wypełnienia Testamentu Ofiar – jej Obywateli. Z tego niewypełnionego obowiązku, jeśli nie obecnie to przez przyszłe Pokolenia Polaków, będzie zapewne osądzana.

    W roku 1990 Rosja oficjalnie przyznała, że ZSRR odpowiada za zbrodnię katyńską.
    Przez 14 lat rosyjska prokuratura wojskowa podobno prowadziła postępowanie w sprawie mordu na 22 tysiącach jeńców wojennych - Polakach zgładzonych w 1940 r. na polecenie Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików.
    22 lutego 1994 roku w okresie lekkiej odwilży rządowej Rosja podpisała Umowy międzypaństwowe dotyczące szczątków wymordowanych w Katyniu, Twerze i Charkowie oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej II Rzeczypospolitej.
    Umowy te były w pełni oparte na Międzynarodowym Prawie Wojennym - Protokole Dodatkowym do Konwencji Genewskich z 12 sierpnia 1949 r. Ogólnie mówiąc nakazują one pochówek szczątków jeńców wojennych w „kraju przynależności” i wskazują równocześnie sposób na to, aby zakończone zostały konflikty wojenne związane ze sprawą jeńców wojennych.

    W trakcie toczącego się tzw. rosyjskiego śledztwa katyńskiego miał miejsce fakt opisany przez Władimira Abarinowa, dziennikarza rosyjskiego, w książce „Oprawcy z Katynia”. Fakt, który rzucił światło na losy sprawy katyńskiej.

    19 października 1996 roku Rosja podjęła Uchwałę o objęciu specjalną opieką tajności miejsc tzw. pochówku wymordowanej elity polskiej w Katyniu, Charkowie i Miednoje nadając tym pomnikowym (memoriałowym) miejscom status instytucji państwowych i gwarantując im formę nienaruszalną, jaką mają od 1940 roku.


    Podkreślić należy fakt, że Uchwała ta powstała w trakcie toczącego się rosyjskiego śledztwa czyli byłą preparowaniem sprawy katyńskiej pod kątem wymagań własnych Rosji.

    Oczywiste jest, że to w niezaprzeczalnym interesie Rosji było zachowanie po wieczne czasy w swoim władaniu i pieczy szczątków Polaków, których wymordowało NKWD ZSRR, jako symbolu lekceważenia, ale też jako prokuratorskiego dowodu morderstwa.

    29 czerwca 1998 ustalenia rosyjskie aprobował prezydent Aleksander Kwaśniewski ustalając, na sekretnym spotkaniu z prezydentem Jelcynem, pozostawienie szczątków Polaków w sowieckiej hańbie dołów śmierci i nazywając te tragiczne miejsca – „cmentarzami wojskowymi”.


    Rosja nie mogła dopuścić do tego, aby cmentarz ofiar mordu katyńskiego stworzony został w Polsce mógł bowiem stać się Narodowym Sanktuarium Ofiar zbrodniarzy z NKWD, tak jak to się ma z kompleksem KL Auschwitz i KL Birkenau - sanktuarium Ofiar zbrodniarzy hitlerowskich.

    Dla realizacji paragrafów swojej Uchwały Rosja wydała specjalne Zezwolenie:
    „Zezwolenie nr 40-05/12 z 2 lipca 1999 r. na prowadzenie prac remontowo – restauracyjnych przy pomniku historii i kultury” w Państwowym Kompleksie Memorialnym.
    Dokument ten był oparty na wcześniejszym Zarządzeniu nr 203, zatwierdzonym 13 maja 1989 roku przez Ministerstwo Kultury ZSRR i związany z -
    „Instrukcją w sprawie porządku ewidencjonowania, zabezpieczenia nienaruszonego stanu zachowania, użytkowania i odbudowy stałych pomników historii i kultury”.
    Wobec szeregu tajnych państwowych uchwał, Zarządzeń i Instrukcji Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa pozostała realizacja projektu Pomników zleconego Architektonicznej Pracowni Twórczej Chazanowa nr 4 Związku Architektów Rosji.
    Nie można nawet pokusić się o jakąkolwiek ocenę twórczości architektów z Rosji ponieważ brak w niej jakichkolwiek elementów twórczych założenie nijakości miejsca zostało osiągnięte, tak jak osiągnięto podkreślenie stopnia profanacji poprzez tandetę materiałowo- projektową. Ta pokraczna wersja została zatwierdzona i Polska nie miała prawa do jakiegokolwiek własnego zdania na żaden ”memoriałowy” temat.

    Przy nazwiskach Ofiar, które umieszczono bez jakiejkolwiek zgody osób spokrewnionych nie było miejsca na znaki wiary ani Orła WP.
    Analizując użycie określenia „wojenny” powinno się również zwrócić uwagę na jedyną, akcentowaną datę umieszczoną przy nazwiskach – „1940”. Użyto jej pomimo wiedzy co do daty eksterminacji zawartej w listach wywozowych NKWD. To ten rok ma określić rok pokonania wrogów, inne detale zacierałyby obraz zwycięstwa nad wrogiem zakopanym pod Pomnikami Zwycięstwa w Charkowskich Piatichatkach, Miednoje i Katyniu.

    Obowiązująca w Polsce Ustawa z 1933 r. nakazuje taki pochówek ciał Polskich Oficerów Wojska i Policji – Bohaterów Narodowych – aby był on wyrazem szacunku i powagi. Czy pozostawienie Ofiar NKWD ZSRR w sowieckiej ziemi, na terenach placówek KGB, w miejscach ich masakry, w dołach wykopanych dla nich przez morderców, w profanacji dokonanej przez zalanie szczątków fekaliami i ukrywanie, nawet teraz, prawdy przed Polakami to wyraz szacunku ?
    Trzeba mieć specyficzne podejście do sprawy szacunku wobec szczątków ludzkich, aby świadomie dopuścić do pozostawienia szczątków oficerów Policji Państwowej w ściekach z szamba, które zostało tam zainstalowane w 1965 r. Pomimo odkrycia w 1991 przez ekipę śledczych polskich faktu tej niebywałej profanacji Rosja nie dopuściła do jakiejkolwiek zmiany w układzie dołów śmierci, pełnych szczątków Polaków zalegających w urynie sowieckich przestępców – Polskie rządy nie protestowały.

    Federacja Rosyjska nigdy nie zaproponowała Polsce na swojej ziemi miejsc pod prawdziwe cmentarze (kładbiszcze) dla Ofiar. Oszukiwano Społeczeństwo informując o prowadzonych ekshumacjach. W Zezwoleniu na konserwację zachowawczą dołów śmierci nie było miejsca na ekshumację to znaczy wydobycie szczątków aby je przenieść na inne wyznaczone, specjalne miejsce cmentarne. Ekipa polskich archeologów prowadziła wyłącznie prace archeologiczne, a wydobyte kości wrzucała do świetnie zakonserwowanych zabytkowych dołów z 1940 roku.
    Realizatorowi tych tajnych prezydenckich ustaleń sekretarzowi generalnemu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzejowi Przewoźnikowi w 2001 roku nadano bardzo wysokie odznaczenia – polskie od prezydenta Kwaśniewskiego, a od prezydenta Putina „za otwarcie „Memoriałów”, które stały się wkładem w rozwój przyjaźni między Rosją a Polską na bazie Katynia” - „Rosyjski Order Przyjaźni za Katyń”.
    Rosja doprowadziła do logicznego, czytelnego wytłumaczenia decyzji o nałożeniu na tzw. śledztwo katyńskie klauzuli tajności i odmowę rehabilitacji – po co zajmować się tymi Polakami, których szczątki Polska pozwoliła porzucić w miejscach mordu jak bezwartościowe śmieci, w dodatku własnym Obywatelom serwując nieprawdę ? Wręczając Rosyjski Order za Katyń ambasador Sirgiej Razow powiedział: „Po 60 latach od zbrodni udało się nam zamknąć smutną stronę naszych stosunków”.
    Okazało się, że był w błędzie ponieważ my – córki, synowie, wnuki a nawet jeszcze żyjące Żony Zamordowanych – nie zakończyliśmy naszych rozliczeń za masakrę naszych Najbliższych. My nie zapomnieliśmy, że oficerowie Zamordowani w Katyniu, Twerze i Charkowie byli elitą Polski, o której przez lata starano się w sposób perfidny zapomnieć odchodząc od podstawowych zasad moralnych, etycznych, ale również od ścisłych wymogów wiary.



W. Wołk-Jezierska




wpisał Admin

Wróć do „INFORMACJE, POLEMIKI”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości