Badania DNA dowodem historii ludzkości

1. Co sądzisz o poszukiwaniach genealogicznych własnych "korzeni" ?
2. Czy ww. temat jest dla Ciebie interesujący?
3. Co chciałbyś wiedzieć, lub może masz ciekawe informacje?
JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Badania DNA dowodem historii ludzkości

Postautor: JanuszStankiewicz » ndz mar 05, 2006 13:21

.
Przeczytajcie Państwo ciekawy artykuł dotyczący badań DNA dotyczących ludności naszej ziemii i zobaczcie co z tego wynika...
Przedruk z tygodnika "Wprost" 5.03.06:


Skąd pochodzą Polacy

Badania DNA Polaków nie ujawniły żadnych różnic genetycznych między ludnością chłopską i szlachecką

Zbigniew Wojtasiński

Grecy są bardziej spokrewnieni z Etiopczykami i innymi mieszkańcami Sahary niż z Włochami, Słowianami czy nawet Turkami. Węgrzy mają najwyższy wśród ludności niesemickiej udział haplotypów, czyli charakterystycznych dla danej populacji wariantów genów, typowych dla Żydów. Z kolei Polacy to genetyczny tygiel Europy. - W waszym DNA jest nie tylko historia Polski, ale całej Europy, poczynając od pierwszych na tych terenach osadników, którzy 35 tys. lat temu wyemigrowali z Azji Mniejszej i Środkowej na północ - powiedział w rozmowie z "Wprost" dr Spencer Wells, genetyk. Amerykański uczony jest szefem ogólnoświatowego Projektu Genograficznego, który ma doprowadzić do opracowania genealogicznej mapy Europy, w której Polacy odgrywają kluczową rolę. Od 100 tys. osób na całym świecie zostaną pobrane próbki DNA, aby wyjaśnić genetyczne pokrewieństwo i migracje ludności na wszystkich kontynentach.
Polacy różnią się między sobą mniej niż inne społeczności, wszyscy mamy podobny koktajl genów - sugerują próbki DNA, które pobrano do tej pory w różnych rejonach Polski. Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami: mieszają się w nas zarówno geny litewskie, ruskie i węgierskie, jak też nordyckie, germańskie, ormiańskie i geny Żydów aszkenazyjskich. - Tym się jedynie różnimy od innych krajów europejskich, że we Włoszech, Francji i w Wielkiej Brytanii w jednym społeczeństwie żyją obok siebie grupy wręcz odmienne genetycznie - mówi dr Rafał Płoski, kierownik pracowni genetycznej Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie.
Chorwaci mają znaczny udział haplotypów charakterystycznych dla Polaków i Rosjan, ale u mieszkańców Dalmacji wykryto geny Awarów, koczowniczego ludu pochodzenia ałtajskiego, zamieszkującego teraz Dagestan. Włochy można podzielić na "genetyczne regiony", których dzisiejsi mieszkańcy są spokrewnieni z żyjącymi w starożytności na tych terenach Etruskami, Ligurami z okolic z Genui oraz Grekami z południa Włoch. Grecy różnią się od mieszkających na północy ich kraju Macedończyków, bo prawdopodobnie pochodzą od niewolników sprowadzanych z Afryki w starożytności. Potomkami niewolników z Afryki Północnej są też niektórzy mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego, szczególnie Portugalii, gdzie sprowadzono ich najwięcej. Z kolei w północnej Portugalii większe są wpływy Berberów, rdzennej ludności północnej Afryki i Sahary.

...Obrazek

Barbarzyńcy Europy
- W przekazywanym z pokolenia na pokolenie materiale genetycznym zapisana jest nie tylko informacja o kolorze oczu, wzroście i rysach twarzy, ale też o dziejach gatunku Homo sapiens oraz poszczególnych osób, rodzin, grup etnicznych i całych narodów - powiedział w rozmowie z "Wprost" prof. Bryan Sykes z Oxford University. Dopiero badania genetyczne ujawniły, że współcześni Europejczycy, w tym Polacy, wywodzą się z siedmiu klanów. Naszymi pramatkami jest siedem kobiet, którym prof. Sykes nadał imiona: Ursula (żyła 45 tys. lat temu), Xenia (25 tys. lat temu), Helena (20 tys. lat temu), Velda i Tara (17 tys. lat temu), Katrine (15 tys. lat temu) oraz Jasmine (8 tys. lat temu). Aż sześć z siedmiu tych grup (poza Jasmine) ma barbarzyńskie pochodzenie. Żyły długo przed przybyciem do Europy pierwszych rolników. Współcześni mieszkańcy Europy pochodzą od nieokrzesanych ludów koczowniczych, a nie, jak dotychczas sądzono, od umiejących uprawiać zboże i budować osady rolników. Analiza DNA 24 szkieletów sprzed 7,5 tys. lat, odkrytych w Europie Środkowej, wykazała, że cywilizowaną Europę budowały plemiona zbieracko-łowieckie. Nasi przodkowie przejęli technikę agrarną od bardziej rozwiniętych technicznie i kulturowo przybyszów.
Skąd się wywodzą Polacy? Archeolodzy twierdzą, że pojawili się na terenach między Odrą a Wisłą najwcześniej w V lub VI wieku. Ale czy pochodzimy od Wandalów, którzy w 455 r. złupili Rzym, a potem w Afryce Północnej utworzyli własne państwo, jak w XIV wieku sugerował kronikarz Dzierzwa? Na razie nie potwierdził się rozpowszechniany w XVII wieku przez szlachtę mit, że ich przodkami byli przebywający na terenach Ukrainy i Polski Sarmaci. Badania DNA nie ujawniły żadnych różnic genetycznych między ludnością chłopską i szlachecką.

Potomkowie Dżyngis-chana
Polacy wykazują duże podobieństwo genetyczne do swoich wschodnich i zachodnich oraz północnych sąsiadów. W X wieku Mieszko I sprowadził do Polski ze Skandynawii Waregów (są nawet hipotezy, że sam był Waregiem). W XII wieku na Śląsku zaczęli się osiedlać osadnicy z południowych Niemiec - Frankonii i Wirtembergii. W tym czasie pojawili się Mongołowie, którzy również zmieszali się z ludnością polską. Dr Wellsw DNA niektórych naszych rodaków zidentyfikował geny typowe dla mieszkańców Mongolii. Prawdopodobnie pochodzą z czasów najazdów Mongołów w XII wieku. Można nawet podejrzewać, że niektórzy Polacy są potomkami Dżyngis-chana! Patriarcha wszech czasów, jak nazywano tego władcę, pozostawił po sobie największą liczbę potomków na świecie. Uczeni obliczyli, że żyje dziś co najmniej 16 mln mężczyzn spokrewnionych z Dżyngis-chanem w linii prostej. Ponad 25 proc. z nich to Hazarzy zamieszkujący środkowy Afganistan.
Unia polsko-litewska przyczyniła się do wymieszania Polaków, Litwinów i Łotyszów. Radziwiłłowie skrzyżowali się z najlepszymi rodami Korony. Michał Korybut Wiśniowiecki był potomkiem magnata Jeremiego Wiśniowieckiego wywodzącego się z prawosławnej rodziny ruskiej. Na początku XIX wieku z Ravensburgaw Wirtembergii przybyli do Polski przodkowie prof. Andrzeja Bliklego (firmę A. Blikle założył ich syn - Antoni Kazimierz). Najdłużej postępowała w Polsce asymilacja Żydów. Przykładem jest rodzina Słonimskich, jedna z najstarszych zasymilowanych rodzin żydowskich.

Fin i Polak dwa bratanki
Przodkowie Lecha Wałęsy, jak wynika z rodzinnych przekazów, wywodzą się z rzymskiej arystokracji z III wieku n.e. - Nasze drzewo genealogiczne wskazuje, że część rodziny przeniosła się do Francji, skąd w XVIII wieku mój praprapradziad przybył do Polski - mówi były prezydent RP. Badania DNA wykonane na zlecenie tygodnika "Wprost" wykazały, że genotyp Lecha Wałęsy jest typowy dla wymieszanych genowo mieszkańców Polski. Specjaliści Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie wykryli w nim warianty genetyczne występujące w Polsce i wschodnich Niemczech, na Litwie i Łotwie, a także w Portugalii, Wielkiej Brytanii i Chorwacji. Podobnie wypadły badania DNA Marka Króla, redaktora naczelnego tygodnika "Wprost". Ma on geny typowe dla mieszkańców środkowej Polski, choć w jego DNA można też znaleźć warianty genów ludności Skandynawii, Estonii, Litwy, a także Rumunii, Bułgarii i okolic Moskwy.
Polacy wykazują duże pokrewieństwo z ludnością pochodzenia ugrofińskiego - Węgrami, Estończykami i Finami - mimo zupełnie odmiennego języka. Być może Bałtowie i Słowianie mieli wspólnych przodków. Jesteśmy też bardziej podobni do Rosjan niż do Niemców. Najczęstszy w Europie Środkowej haplotyp XI choromosomu Y występuje u 44 proc. Ukrańców, 44 proc. Rosjan i 41 proc. Węgrów. Z Niemcami bardziej niż Polacy wymieszani są jedynie Czesi. Polacy większe pokrewieństwo wykazują do Niemców ze wschodu, Niemcy z zachodu są zaś bardziej podobni do mieszkańców innych krajów Europy Zachodniej, szczególnie Francji, Belgii, Holandii, Danii i Anglii.

Geny królowej Wiktorii
W genealogii DNA wykorzystuje się materiał genetyczny znajdujący się w męskim chromosomie Y, przekazywanym z ojca na syna, oraz pochodzące od matki tzw. mitochondrialne DNA. Te dwa fragmenty DNA ulegają z pokolenia na pokolenie nielicznym mutacjom i pozwalają ustalić przodków w linii rodowej ojca lub matki. - Margines błędu jest niewielki, nie przekracza 5-10 proc. - mówi dr Rafał Płoski. Trzeba jedynie pamiętać, że sięgając 25 generacji wstecz, mamy aż 30 mln przodków, którzy mogli pochodzić niemal z każdego regionu świata - zarówno z Europy, jak i z Azji, Bliskiego Wschodu czy Ameryki Północnej. Badanie DNA Zbigniewa Rewery z Sandomierza ujawniło, że ma on chromosom Y unikatowy w Europie, ale występujący u ponad połowy mężczyzn z południowej części Półwyspu Indyjskiego. Bennett Greenspan, założyciel firmy Family Tree DNA, dowiedział się, że jego przodkowie pochodzą z Polski. Badania Oprah Winfrey wykazały, że dziennikarka dziedziczy geny Zulusów. Z kolei Spike Lee dowiedział się, że jego rodzina wywodzi się z Nigerii i Kamerunu.
Genealogia genetyczna stanie się wkrótce tak powszechna jak sporządzanie metryki urodzeń. Odnalezienie korzeni sprzed stu lat dotychczasowymi metodami trwa co najmniej pół roku, badanie genetyczne można przeprowadzić w ciągu dwóch tygodni. Najstarsze dokumenty pozwalają się cofnąć do XVI lub XV wieku, a im dalej, tym więcej jest w nich nieścisłości. Wiadomo na przykład, że aby uzyskać prawo do spadku, fałszowano herbarze. Badania DNA mogą być bardziej wiarygodne niż niektóre dokumenty historyczne. Czy prawowitym następcą tronu jest faktycznie królowa Wiktoria, władczyni XIX-wiecznego imperium brytyjskiego, panująca w Anglii przez 64 lata? W wydanej przed kilkoma laty głośnej książce "Queen Victoria `s Gene" (Geny królowej Wiktorii) swoje podejrzenie co do tego wyrazili Malcolm Potts z uniwersytetu w Berkeley i William Potts z uniwersytetu w Lancaster. Podejrzenia wywołała hemofilia, choroba królów, jak nazywano ją przed laty, objawiająca się małą krzepliwością krwi. Badacze twierdzą, że to dziedziczne schorzenie było przekazywane z pokolenia na pokolenie właśnie od czasów królowej Wiktorii. Ale nie chorował z tego powodu ani jej mąż - król Albert, ani jej przodkowie. Nosicielem genu wywołującego hemofilię była dopiero królowa Wiktoria. Nie można wykluczyć, że doszło do przypadkowej mutacji genu, ale zdarza się to u jednej osoby na 50 tys. Bardziej prawdopodobne jest, jak twierdzą specjaliści, że królowa Wiktoria nie jest córką Edwarda, księcia Kentu, tym bardziej że długo nie mógł się on doczekać następcy tronu. To dlatego postanowił się ożenić ze znacznie młodszą od siebie kobietą. Pozostaje pytanie, czy podołał obowiązkowi spłodzenia potomstwa?

Jedna wielka rodzina
- Do pokrewieństwa ze mną przyznaje się wiele osób o nazwisku Kościuszko z całego świata. Warto więc to pokrewieństwo sprawdzić - mówi Jan Kościuszko, właściciel sieci restauracji Chłopskie Jadło. Podobne badania chce przeprowadzić Jan Pągowski, prezes Warszawskiego Towarzystwa Genealogiczego, którego przodkowie, według dokumentów, wywodzą się od Karola Wielkiego. Wiele współcześnie żyjących osób to potomkowie znanych w przeszłości władców. W północno-zachodniej Irlandii co piąty mężczyzna jest potomkiem średniowiecznego władcy z V wieku o imieniu Niall Noigiallach. Jego królewski chromosom rozproszył się po całym świecie - występuje m.in. u 16,7 proc. mężczyzn w zachodniej i środkowej Szkocji oraz u 2 proc. pochodzących z Europy nowojorczyków.
Z rodu króla Nialla pochodzą ludzie o nazwiskach O `Neill, Gallagher, Boyle, O `Donnell, Connor, O `Reilly, Cambell, Donnelly, McGover, McLoughlin, O `Rourke i Quinn. W Wielkiej Brytanii ustalono, że mężczyźni o nazwisku Attenborough, Widdowson i Grewcock mają jednakowy chromosom Y. Każdy z tych rodów ma wspólnego męskiego przodka sprzed około dwudziestu pokoleń, kiedy te nazwiska odnotowano w dokumentach po raz pierwszy. Policja brytyjska chce wykorzystać ten fakt do poszukiwania przestępców. Wykryty na miejscu przestępstwa fragment naskórka, śliny lub włosa może pomóc ustalić nazwisko sprawcy, zanim jeszcze rozpocznie się śledztwo.

Koniec ras
Badania genetyczne mogą pomóc przezwyciężyć uprzedzenia rasowe. Badania Sergio Peny z Universidade Federal de Minas Gerais w Brazylii przekonują, że cechy zewnętrzne, takie jak kolor skóry i włosów, nie są wiarygodnym wskaźnikiem pochodzenia etnicznego. Uczony wykazał to na przykładzie jednej z najbardziej wymieszanych populacji, jaką są Brazylijczycy. Mimo wyraźnych różnic fizycznych u wielu z nich test nie ujawnił znaczących różnic genetycznych. Nawet osoby o wyraźnych cechach rasy białej miały 28 proc. genów pochodzenia afrykańskiego i 33 proc. genów odziedziczonych po Indianach. Z kolei osoby zaliczane do rasy czarnej miały aż 48 proc. genów pozaafrykańskich! To kolejny dowód, że rasa jest jedynie tworem społecznym, a nie biologicznym. Potomkowie Adama i Ewy są tak wymieszani, że badaniami genetycznymi można prześledzić losy poszczególnych rodzin, klanów, narodów i całej ludzkości, ale nie ras.

Współpraca: Monika Florek-Moskal

GENETYCZNY DROGOWSKAZ
W badaniu pochodzenia istotny jest materiał genetyczny znajdujący się w męskim chromosomie Y, przekazywanym z ojca na syna, oraz mitochondrialne DNA (mtDNA), które przekazuje potomstwu, niezależnie od płci, wyłącznie matka. Te dwa typy DNA podczas przekazywania z pokolenia na pokolenie ulegają tylko nielicznym mutacjom. Ich liczba jest proporcjonalna do czasu, w którym zaszły. Służą one za genealogiczne drogowskazy. Ustalony w badaniu DNA profil genetyczny, wyodrębniony z próbki krwi lub śliny, jest porównywany z wariantami genów charakterystycznych dla danej populacji. Profil genetyczny Lecha Wałęsy i Marka Króla uzyskano na podstawie analizy chromosomu Y.


COHEN OD AARONA
Bard Leonard Cohen z Kanady jest spokrewniony z opisywanym w Biblii żydowskim kapłanem Aaronem. Nazwisko Cohen pochodzi od hebrajskiego słowa kohen, oznaczającego najwyższego kapłana. Z linii Aarona wywodzi się także mieszkające na południu Afryki plemię Lembo wyznające religię żydowską. Choć jego członkowie są podobni do rdzennych mieszkańców Afryki, badania jednoznacznie wykazały, że geny "po mieczu" pochodzą od niewielkiej grupy kapłanów żydowskich, którzy kilkaset lat temu zawędrowali do Afryki i pojęli za żony Afrykanki. Potwierdziła to analiza mitochondrialnego DNA. Aż 40 proc. wszystkich żyjących na świecie Żydów aszkenazyjskich wywodzących się z Europy Środkowej i Wschodniej to potomkowie zaledwie czterech kobiet.


SPRAWDŹ, SKĄD POCHODZISZ
Niektóre ośrodki, w których można przeprowadzić badania DNA w celu ustalenia swego pochodzenia:
Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie, ul. Oczki 1
Test DNA, Sosnowiec, ul. Sobieskiego 64a/211
Zakład Medycyny Sądowej Collegium Medicum w Bydgoszczy, ul. Skłodowskiej-Curie 9
Katedra i Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku, ul. Dębowa 23



:24 Janusz Stankiewicz

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JanuszStankiewicz » ndz mar 05, 2006 16:22

.
Mapka wędrówek ludzi na przełomie ok. 60 000 lat, wykonana po przebadaniu pracowników IBM, ale jak zapewniają naukowcy - jest ona praktycznie "uniwersalna".

.Obrazek

Wywodzimy się z jednego plemiona zamieszkałego przed tysiącami lat w rejonie wschodniej Afryki, a dzisiaj tak się od siebie różnimy...
DLACZEGO ?


Linki do stron:
http://www-5.ibm.com/pl/genographic/
http://www.nationalgeographic.pl/national2/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=595&layout=8


):cool Janusz Stankiewicz

JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JanuszStankiewicz » sob lis 18, 2006 17:34

.
Przedruk z artykułu „My kontra neandertalczyk” Margit Kossobudzkiej, opublikowany w Gazecie Wyborczej z 16 listopada 2006 r.

Dziś na dobre rozpoczęła się era genetyki prehistorycznej! Naukowcy po raz pierwszy odtworzyli fragment DNA wymarłego dziś gatunku – neandertalczyka, który żył 38 000 lat temu.

Badanie prehistorycznego DNA od dawna fascynuje wszystkich, nawet osoby nie zainteresowane biologią czy genetyką.
Wizja odczytania materiału genetycznego i przywrócenia danego gatunku do życia napędza wyobraźnię zarówno amatorów science fiction, jak i naukowców. Wysyp "przełomowych odkryć" był tu szczególnie widoczny po projekcji filmu "Park jurajski". Wielu uczonych, mniej i bardziej poważnych, twierdziło wtedy, że ma pełną sekwencję DNA dinozaura. Okazało się to jedynie genetycznym falstartem.
Grono sceptyków rosło. Powszechnie sądzono, że nie można odczytać materiału genetycznego wymarłych organizmów, bo ich DNA jest zbyt zniszczone, by posłużyć do jakichkolwiek większych analiz. Również techniczne ograniczenia wydawały się nie do pokonania. Jednak prace, które właśnie ukazały się w dwóch prestiżowych czasopismach naukowych - "Science" i "Nature" - powinny ostatecznie uciszyć sceptyków.
Zespoły badaczy pod wodzą Svante Paabo z Instytutu Maksa Plancka (Niemcy) oraz Jamesa P. Noonana z Joint Genome Institute (USA) rozpoczęły odczytywanie zapisu genetycznego naszego najbliższego krewniaka - neandertalczyka.
Na podstawie dotychczasowej wiedzy antropolodzy ustalili, ze Homo neanderthalensis jako gatunek narodził się około 400 tys. lat temu i stopniowo zasiedlił całą Europę i Azję. Nie przetrwał jednak konfrontacji z człowiekiem współczesnym, który pojawił się w Europie około 40 tys. lat temu. Od tego momentu liczba neandertalczyków zaczęła spadać i zaledwie po 10 tys. lat koegzystencji nasi kuzyni wymarli. Uczeni wciąż kłócą się o to, czy byliśmy pośrednią, czy bezpośrednią przyczyną jego zagłady.
Wiadomo, że ludzie i neandertalczycy uczyli się nawzajem od siebie wykorzystywania różnych narzędzi i zdobień. Nie ma natomiast pewności, czy mieliśmy z nimi dzieci. Dyskusja, czy krzyżowaliśmy się, czy nie, trwa w najlepsze do dziś. I wciąż nie brak nowych argumentów na poparcie obu tez. Ostatecznie powinny ją zakończyć trwające właśnie badania.
Na razie jesteśmy jednak dopiero na starcie czytania w genach neandertalczyka. Zespół Svante Paabo zsekwencjonowal milion par zasad (literek, w których zapisana jest informacja genetyczna). To bardzo mało - ludzki genom zawiera ponad trzy miliardy par zasad, neandertalski pewnie także. Czy zatem rzeczywiście jest nad czym debatować?
Nawet taki niewielki fragment da odpowiedzi na wiele pytań dotyczących ludzkiej ewolucji - mówi James Noonan, autor artykułu w "Science". Pomoże nam podobieństwo DNA neandertalczyka do DNA Homo sapiens - jak oglosiły prace, są one zgodne w ponad 99,5 proc. (dla porównania podobieństwo genetyczne między nami i szympansami wynosi około 98 proc.).

...Obrazek

Paradoksalnie właśnie to podobieństwo utrudniało życie genetykom. Ponieważ tak niewiele się od siebie różnimy, trzeba bardzo uważać, by badane próbki nie były zanieczyszczone DNA ludzi współczesnych. Wtedy mogłoby się okazać, że badamy nie to, co trzeba.
Po to, by uniknąć takiej sytuacji, uczeni bardzo starannie wybierali próbkę do badań. Oceniono ponad 70 neandertalskich kości i zębów z różnych miejsc w Europie i zachodniej Azji. Niestety, prawie wszystkie były mocno zanieczyszczone ludzkim materiałem genetycznym, na dokładkę bardzo zdegradowanym. W końcu wybrano kość osobnika zmarłego przed około 38 tys. lat. Znaleziono ją w chorwackiej Jaskini Vindija w 1980 roku.
Prace postępują tak dobrze, że Paabo obiecuje rozszyfrować cały genom neandertalczyka w ciągu dwóch lat. Mało tego - chce to zrobić w sześciu powtórzeniach, co pozwoli wyłapać ewentualne błędy (lidzki genom był czytany około 10-ciu razy). Problem mogą jednak okazać się pieniądze i brak kolejnych kości.
Seks z neandertalczykiem?
Co zatem wynika z obecnej, krótkiej neandertalskiej notatki? Po pierwsze, nie ma w niej dowodów na to, że regularnie miewaliśmy potomstwo z neandertalczykami. - Mamy za mało materiału, by o tym przesądzać, ale wystarczająco dużo, by ochłodzić entuzjazm zwolenników tezy o krzyżowaniu - uważają autorzy prac.
Niewykluczone, że dochodziło do sporadycznych kontaktów seksualnych, otrzymane wyniki nie do końca bowiem pasują do prostego modelu rozejścia się naszych gatunków. Jeżeli już na świat przychodziło mieszane potomstwo, ojcem był mężczyzna współczesny, a matką neandertalka.
Po drugie, ewentualnych genów, które uczyniły z nas Homo sapiens (człowieka myślącego), trzeba będzie szukać ze świecą, czyli w tym niecałym 0,5 proc., które nas różni.
Po trzecie, wiemy już, kiedy żył nasz wspólny przodek - prawdopodobnie około 700 tys. lat temu - i kiedy się rozdzieliliśmy - między 370 z 516 tys. lat temu. Co ciekawe, analiza DNA pozwala stwierdzić, że populacja neandertalska powstała z maleńkiej grupy, składającej się z zaledwie 3 tys. osobników, która się odłączyła od naszego wspólnego przodka. Tak samo było w naszym przypadku. To może oznaczać, że wyodrębnianie się nowych linii hominidów przebiegało na zasadzie małych "odprysków" od rodzimego gatunku.
Czego jeszcze spodziewamy się po odczytaniu DNA naszego kuzyna? Ustalenia różnic charakterystycznych tylko dla naszych dwóch gatunków. Między człowiekiem a szympansem uczeni doszukali się zmian w 35 mln par zasad. Jednak dopiero porównanie naszego genomu z Homo neanderthalensisdaje unikatową szansę prześledzenia samej końcówki ludzkiej ewolucji.”

Komentarz prof. Ewa Bartnik z Zakładu Genetyki Uniwersytetu Warszawskiego
„.. Teraz wiem, że nie tylko neandertalka nie była moją pramatką - co wynikało z wcześniejszych badań - ale również, że neandertalczyk nie był moim praojcem, jak dowodzą obie dzisiejsze prace. I muszę przyznać, że ich wyniki są nieprawdopodobne.
Kiedy rok temu Svante Paabo mówił, że zabiera się do rozszyfrowania genomu neandertalczyka, byłam w gronie niedowiarków. Głównie ze względu na ogromne ograniczenia metodyczne takiej pracy. Dziś muszę zjeść własny kapelusz.
Svante Paabo od lat pokonuje wszystkie etapy niemożności, by osiągnąć wyznaczone sobie cele. To, czego dokonał, teraz można określić krótko - rewolucja w metodyce. Jestem przekonana, że mimo trudności finansowych - stosowana przez niego metoda na razie jest zbyt droga, by rozszyfrować cały genom neandertalczyka - i problemów ze znalezieniem dostatecznej liczby kości do dalszych badań Paabo uda się dokończyć dzieło w ciągu zapowiadanych dwóch lat.
Czy wtedy, porównując nasze i neandertalskie geny, znajdziemy te, które uczyniły z nas ludzi? Moim zdaniem geny będą podobne. Za to istotnych różnic spodziewam się w regionach międzygenowych, które regulują ich aktywność."



:!: Janusz Stankiewicz


Wróć do „GENEALOGIA i TY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości