<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Przyjaciele - ich okiem i piórem

  • Zamek w Odrzykoniu: spojrzenie Ani
  • Odświeżanie pamięci
  • Ludzie i wydarzenia - "Wojna, która połączyła"
  • Zostają wspomnienia
  • Końskie w czasie okupacji
  • Wielcy zapomniani
  • Może ktoś wie ?
  • Zapiski Jana Forowicza
  • Życie partyzanckie - wspomnienia
  • Bliskie spotkania I stopnia
  • Jestem potomkiem hetmana wielkiego koronnego
  • Technikum Elektroniczno - Mechaniczne
  • Fantastyka w grafice młodych twórców
  • Stefan Kowalewicz - wspomnienie
  • Komorów - historia i dzień dzisiejszy
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 1
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 2
  • Józef Markowicz i jego rodzina w Komorowie
  • Kolejny 1 Września
  • Marysia
  • Wojenne losy Kresowiaka - Bronisław Adamowicz
  • Antoni Marceli Kostka 
  • Korzenie rodu Ejgierd
  • Zamyślenia katyńskie i wileńskie
  • Życie bez Ojca
  • Jan Siwiec
  • Był sobie człowiek
  • Eygierdowszczyzna
  • Wspomnienie o Walentym Nowaku
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd )
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd ) cz. 2
  • Zabytkowy Komorów
  • Zabytkowy Komorów cz. 2
  • Zabytkowy Komorów cz. 3
  • Komorów - suplementy


  • Zostają wspomnienia ...

     

    Właśnie wróciłem z Powązek. To jeden z wielkich warszawskich cmentarzy. W słonecznym dniu chowano Jerzego Moskwę. Doktora nauk medycznych Jerzego Moskwę, świetnego i zasłużonego chirurga, działacza społecznego, aktywnego żołnierza w okresie walki z hitlerowskich najeźdźcą. Chyliły się nad trumną AK-owskie sztandary, podchorążego „Jotema” żegnał także Radom, skąd pochodził i gdzie stanął w szeregach ruchu oporu.

    Moje skojarzenie ma jednak jeszcze inny rodowód. Razem z dawnymi mistrzami ringu – Józefem Grudniem ( mistrz i wicemistrz olimpijski – młodszym przypomnę), Wiesławem Rudkowskim  ( m.in. wicemistrz olimpijski) z trenerem i prezesem Czesławem Ptakiem ( też ongiś boksował, nieźle) wspominaliśmy doktora Jerzego jako wielkiego przyjaciela i opiekuna sportowców. Wiele zebrało się lat kontaktów doktora ze sportem, a ileż to największych sław sportowych przewinęło się przez gabinet, czy nawet blok operacyjny szpitala ma Barskiej? Pewnie sam Jerzy nie policzył, bo tego rodzaju Jego kontakty ze sportem trzeba pewnie szacować na tysiące!

    Udział w wielu igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach Europy, bardzo mocna pozycja w komisji medycznej międzynarodowej federacji bokserskiej… A nade wszystko udział w formowaniu tego, co nazywano chętnie „polską szkołą boksu”. Feliks Stamm – wielki sportu pięściarskiego nauczyciel, Paweł Szydło – stammowski pomocnik do ciężkiej roboty i zawsze dr Jerzy Moskwa, medyczny opiekun, bynajmniej nie tylko do leczenia pękniętych łuków brwiowych i innych urazów. Każdy – jako indywidualista, i wszyscy jako zgrany zespół. Fachowcy, wspaniali wychowawcy swych podopiecznych; ludzie z krwi, kości, nadzwyczajnego poczucia humoru oraz mistrzowie komunikatywności.  I jeszcze – niech kroniki się wiernie dopełnią- Stanisław Zalewski – trener, masażysta, specjalista od rozładowywania dowcipem największego nawet stresu startowego.

    Stamm i Szydło odeszli wcześniej, dr Jerzy Moskwa do 83 roku życia sobą uosabiał tamte lata tworzenia złotego polskiego boksu. Reżyserów już nie ma, na szczęście są aktorzy za współsprawą tamtych reżyserów na światowy ring wprowadzeni. Zbyszek Pietrzykowski ( cztery mistrzostwa Europy, 11 mistrzostw Polski, 3 medale olimpijskie),Tadek Walasek (medale olimpijskie prymat w Europie), Kazik Paździor (mistrz olimpijski i mistrz kontynentu), Jurek Kulej ( m.in. dwa razy mistrz olimpijski), Leszek Drogosz (zatrzęsienie sukcesów – medale olimpijskie, mistrzostw Europy), wcześniej wspomniani i jeszcze wielu innych. Pietrzykowski i Kulej mają za sobą – świeżo- karierę poselską, co też dowodzi, że dawni wychowawcy na dobrą drogę podopiecznych kierowali- nie tylko ze sportowego punktu widzenia…

     

    Piszę o dobrych znajomych i przyjaciołach – dlatego poufale. Nic w tym z małpowania telewizyjnych sprawozdawców, którzy namiętnie zwracają się do sportowców per Franek, Heniek, sami zostając „panami redaktorami”.


    A po co w ogóle temat publicznie poruszam, jeśli wrażenia niejako prywatne?

    Bo to jednak na Powązkach jednak klamruje się pewien bardzo ważny, także dla całego ruchu sportowego, rozdział…

     

    Andrzej Lewandowski
    zdjęcie pochodzi z witryny - http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2925c.php

    [...]



    Suplement:


    Gdy przeczytałem, co już trafiło do sieci  i wziąłem się do poszukiwania starych fotografii, wraz z nimi znalazłem dowód, że … pamięć ludzka bywa zawodna. Żeby ów niedostatek nadrobić, a historii uczynić zadość – piszę ten suplement.

    Prawa autorskie do rozdziału: pasmo sukcesów polskiego pięściarstwa koniecznie trzeba rozciągnąć także na Stanisława Cendrowskiego. Kiedyś bokser, człowiek okupacyjnego podziemia i walki powstańczej, nadzwyczaj aktywny działacz czołówki Polskiego Związku Bokserskiego. Zawsze bliski Stamma i zawsze chętnie mu podpowiadający nowe rozwiązania treningowe. Jeśli dobrze zapamiętałem, to właśnie pan Stanisław zasugerował Stammowi wysokogórskie treningi w okresie przygotowawczym. Śmigali po Tatrach w tempie zadziwiającym nawet wykwalifikowanych przewodników! A jeszcze nie tak dawno Dariusz Michalczewski opowiadał o tym, że on właśnie też tak przygotowywał się do swoich pojedynków. Ale, czy widział, jaki jest rodowód tej metody…? Że powstała bardzo dawno temu w głowie Stanisława Cendrowskiego, a zespół Papy Stamma natychmiast ją podchwycił?
    Pana Stanisława też już nie ma. Dożył sędziwego wieku, ale też pozostał „tylko” w historii i wdzięcznych wspomnieniach.


    Andrzej Lewandowski



    . . . . .


             
     Leszek Drogosz                                               Kazimierz Paździor


        
    Leszek Leiss, Feliks Stamm i Leszek Drogosz - 1951 r.                Stamm i Szydło                         



        
    Jerzy Kulej                                                      Feliks Stamm



    H. Kukier, B. Bendig, J. Adamski, K. Paździor, M. Kasprzyk, L. Drogosz, H. Dampc, T. Walasek, Z. Pietrzykowski, W. Jędrzejewski - Kadra polskich pięściarzy



    Wizyta w redakcji autora - m.in. Irena Szewińska, Andrzej Badeński ( mistrz 400 metrów), Jerzy Pawłowski, autor z ówczesnym szefem – Włodzimierzem Gołębiewskim i innymi kolegami, Andrzej Piotrowski – trener, ojciec sukcesów Szewińskiej, Kłobukowskiej i spółki.  





     
    Wykorzystano zdjęcia z książek:
    "Kazimierz Paździor filozof ringu" - Z. Puszko;
    "Czarodziej ringu" - L. Drogosz;
    "Pamiętnik Feliksa Sztamma" - K. Gryżewski




    14 - 27 październik 2006 r.
    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005