<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Przyjaciele - ich okiem i piórem

  • Zamek w Odrzykoniu: spojrzenie Ani
  • Odświeżanie pamięci
  • Ludzie i wydarzenia - "Wojna, która połączyła"
  • Zostają wspomnienia
  • Końskie w czasie okupacji
  • Wielcy zapomniani
  • Może ktoś wie ?
  • Zapiski Jana Forowicza
  • Życie partyzanckie - wspomnienia
  • Bliskie spotkania I stopnia
  • Jestem potomkiem hetmana wielkiego koronnego
  • Technikum Elektroniczno - Mechaniczne
  • Fantastyka w grafice młodych twórców
  • Stefan Kowalewicz - wspomnienie
  • Komorów - historia i dzień dzisiejszy
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 1
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 2
  • Józef Markowicz i jego rodzina w Komorowie
  • Kolejny 1 Września
  • Marysia
  • Wojenne losy Kresowiaka - Bronisław Adamowicz
  • Antoni Marceli Kostka 
  • Korzenie rodu Ejgierd
  • Zamyślenia katyńskie i wileńskie
  • Życie bez Ojca
  • Jan Siwiec
  • Był sobie człowiek
  • Eygierdowszczyzna
  • Wspomnienie o Walentym Nowaku
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd )
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd ) cz. 2
  • Zabytkowy Komorów
  • Zabytkowy Komorów cz. 2
  • Zabytkowy Komorów cz. 3
  • Komorów - suplementy

  • Antoni Marceli  Kostka 

     

    Antoni Marceli  Kostka urodził się w  miejscowości Garcz 12 maja 1908, jako dziewiąty w kolejności syn ziemianina Marcelego Kostki (1865 – 1941) herbu Dąbrowa  ( którego korzenie rodowe sięgają  Ziemi Mazowieckiej) i Marty Katarzyny z domu Gdaniec [1]. Wychowywał się wśród licznego rodzeństwa w kolejności : Józef 1894-1966,  (rolnik w miejscowości Garcz, w czasie II wojny światowej przymusowo wywieziony z całą rodziną na roboty do Niemiec), Waleska1895-1985 (niezameżna),Zofia 1897-1983 ( osadzona, w stanie błogosławionym, w obozie hitlerowskim, w miejscowości Wysin), Stanisław  1898 – 1980 więzień oficerskich obozów[2] jenieckich w Neubrandenburgu (Oflag II E), Prenzlau (Oflag II A), Gross-Born (Oflag II D) , Rederitz i Sandbostel.  Z tego okresu zachowała się jego osobista korespondencja[3] z żoną.  Jako były jeniec przebywał jakiś czas w Verden i Dalmoshorst.  Leon[4] 1900-1950 ( uczestnik delegacji  do Józefa Pilsudskiego), Jan 1902-1982 (nadleśniczy), Józefa 1904-2006  (uczestniczyła[5] w uroczystościach kanonizacyjnych św. Andrzeja Boboli w Rzymie w 1938, zmarła w 2006 majac 102 lata), Władysław 1905-1939 ( sędzia, poległ w walkach nad Bzurą 19.09.1939), Anna 1910-1910 ( zmarła jako niemowlak),    Wacław 1913-1986  (lekarz medycyny po UAM w Poznaniu,  twórca  genealogii Kostków z Garcza ) i Monika 1916 – (jeszcze żyjącą  w 2007 r.).

     Młody Kostka, jak wskazuje  Pamiątka Pierwszej Komunii Św. odnaleziona[6] w 2007 roku, 26 września1920 roku przyjął pierwszą Komunię Świetą w Kościele parafialnym w Chmielnie.  Po ukończeniu szkoły powszechnej otrzymał staranne wykształcenie rolnicze – ukończył w 1929 roku z wynikiem dobrym Państwową Szkołę Rolniczą w Kościerzynie i pozostawał na majątku ziemskim rodziców  aż do czasu wybuchu II wojny światowej.  Antoni Kostka służył w Wojsku Polskim w 14 pułku piechoty 1 Baterii 2 Kompanii 1 Plutonu Strzelców we Włocławku, następnie został przeniesiony do 1 Kompanii Korpusu Obrony Pogranicza 1 Baonu  w Niemenczynie nad Wilią na terytorium  dzisiejszej  Litwy

     Po agresji hitlerowskiej na Polskę Antoni Kostka   brał czxynny udział w  obronie Gdyni . Po osiemnastu dniach walki dostał się do niewoli niemieckiej[7]. Ranny w nogę  (przestrzelony but i otarty naskórk stopy– jak wspominał  często) pod Kosakowem 18  września 1939 roku  został wywieziony do hitlerowskiego obozu w  miejscowości Woldenberg[8] i umieszczony w Stalagu   (Stammlager)  II-C pod numerem 14309.   Wśród jenców , tego obozu  przebywali :  prof. Kazimierz Michałowski – archeolog, prof. Jerzy Hryniewiecki – architekt, prof. Stanisław Horno  Popławski – rzeźbiarz, Kazimierz Rudzki – aktor, Marian Brandys – literat, Adam Rapacki – późniejszy minister spraw zagranicznych i inni naukowcy oraz twórcy kultury. Jak napisał Antoni Kostka w swoim życiorysie[9], po zwolnieniu z obozu  01 marca 1940 roku ( obóz w czerwcu 1940 roku został przeniesiony do Greifswaldu w Maklenburgii[10]), przebywając u teściów został 06 listopada 1942 roku, został pojmany  do wojska niemieckiego  - wehrmachtu, jako Pomorzak przez władze  okupacyjne i skazany przez sąd wojenny za odmowe złożenia przysiegi wojskowej i  wywieziony na roboty   w   okolicach Oldenburgu - wówczas na terytorium okupowanej Danii. Był  tam także wykorzystywany   m.in. do kopania rowów strzeleckich. 15 stycznia 1945  umiera jego teść  Antoni  Wittke , na tą okoliczność bauer (rolnik)  jego nadzorca daje mu urlop  na pogrzeb, z którego Kostka postanowił już  nie wracać, jak napisał w życiorysie zdezerterował. Ukrywał się na   na Ziemi Kaszubskiej. Nie nacieszył się  długo wolnością, bo   01 lutego 1945 roku   został pojmany , po ogłuszeniu  go kolbą karabinową, przez żołnierza  Armii Czerwonej i został   wywieziony do ciężkiego obozu  o  nr 270  NKWD MWD (MWD - Ministierstwo Wnutriennich Dieł /Ministerstwo Spraw Wewnętrznych -aut.)  w  miejscowości  Borowicze[11] położonego   między  Moskwą a Leningradem , na północy ZSSR ( Obecnie terytorium Rosji -  aut.). W Łagrze tym był wykorzystywany do ciężkich prac,  cierpiał głód.  Karmiono go  solonym śledziem nie dając nic do picia. Było to powodem  zapadania   więźniów na  groźne choroby kończące się  często  śmiercią, gdyż  chorych nie leczono. Z łagru zostaje, jak mówił   « cudem »,  zwolniony  w październiku 1945 roku[12].

                Ambasada Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Wydział Konsularny pismem nr 2173/KO z dnia 20 grudnia 2006 roku   przekazała, na ręce autora biogramu, zaświadczenie nadesłane z Archiwum Wojskowego Rosji nr 7531 z dnia 13 listopada 2006 roku, które , które informuje, że Kostkę pojmano w miejscowości  « CYKO »      (Prawdopodobnie chodzi tu o  Żukowo koło Kartuz  i  że zapisany tekst nie dokońca był czytelny  wyrazu  Ж у к о в о. Tłumaczka i znawczyni języka rosyjskiego Jolanta Kostka – żona Kazimierza z Wodnicy koło Ustki skłania się do tego że z pierwszej litery  « Ж » pozostał fragment  « C » a dwie końcowe litery uległy zatarciu. Stąd powstała nazwa   miejscowości « CYKO ») i  oficjalnie potwierdza[13]  pobyt Antoniego Kostki w  Łagrze NKWD  nr 270  od 15 marca 1945 do 08 października 1945 oraz to, że  8 października 1945 roku Antoni Kostka został osadzony w Łagrze NKWD nr 177 w Poznaniu. W kolejnej informacji[14] otrzymanej z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu wynika, że obóz NKWD w Poznaniu był utworzony na przełomie lutego i marca 1945 roku jako obóz filtracyjny zlokalizowany przy ulicy Grunwaldzkiej i Słonecznej. Teren obozu ( 30 baraków) otoczony był drutem kolczastym i strzeżony przez uzbrojonych żołnierzy radzieckich. W obozie tym   więziono różnych narodowości jeńców w tym także Polaków. Więźniów  przewaznie wywożono na tereny ZSRR, ale także zwalniano lub przekazywano do innych więzień. W obozie tym prowadzono śledztwa i przesłuchania. W Polsce nie odnaleziono żadnej dokumentacji archiwalnej tego obozu. Jedynym śladem jego istnienia – napisano w piśmie - są zeznania świadków i więźniów oraz dostarczona przez jednego świadka kopia dokumentu zwolnienia z tego obozu w dniu 27 października 1945 roku.  Na dokumencie tym nie ma  wymienionego numeru obozu, a  podpis naczelnika obozu jest nieczytelny. Zatem otrzymany dokument  dot. Antoniego Kostki jest drugim dokumentem, który potwierdza istnienie  obozu /Łagru  NKWD o  nr 177 w  Poznaniu na terytorium Polski. Następny dokument z 2007 roku otrzymany z Nowogorodu[15] potwierdza pobyt   pod numerem 155 Antoniego Kostki  Polaka  w Łagrze nr 270 NKWD - MWD i podaje, że  Łagier powstał na bazie  Mstinskiej  GES ( hydroelektrowni) i że  został wywieziony o obozu  nr 177. .

    Antoni Kostka swoim dzieciom zawsze powtarzał, że wojnę przeżył dzięki  spracowanym rękom   na gospodarstwie i odmiawianiu modlitwy na różańcu z relikwiami św.  Andrzeja Boboli.  Różaniec po jego śmierci  otrzymała córka Michalina. Żona jego Bronisława wspomoinała dzieciom, gdy były małe, to ojca uratowały jej  modlitwy gdy był  przetrzymywany po kilka dni przez Urząd Bezpieczeństwa, prawdopodobnie za powtarzanie kawałów.

    Po  powrocie do kraju  Antoni Kostka  podejmuje  pracę w Oświacie  Rolniczej , kolejno w Gdańsku  i Szczecinie. Kostka jako rolnik  z wykształcenia i praktyk podjął się organizacji gminnych szkół zawodowych  rolniczych dla młodzieży wiejskiej. Był ich kierownikiem w Linii[16] w powiecie  Morskim   (obecnie Wejherowo)  i  w  Bojanowie (obecnie Radwanki) ,w pow. Koszalin. Stanowisko kierownika szkół rolniczych pełnił  w latach: 1946  -  1949. Następnie pracował w administracji państwowej  ( Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Koszlinie, a nastepnie jako długoletni   pracownik   Wojewódzkiej  Stacji  Oceny  Zwierząt w Koszalinie, wnosząc znaczący wkład osobistej wiedzy zootechnicznej i poświęcenia w rozwój hodowli bydła na terenie dawnego woj. koszalińskiego. Stąd przeszedł   w wieku 65 lat życia na   emeryturę w 1973 roku. Przez cały okres pracy zawodowej był stałym,  korespondentem Głównego Urzędu Statystycznego w Warszawie. Jako zasłużony,  wyróżniający się korespondent otrzymał[17]  w 1958 r. brązową, a w 1961 srebrną i w 1970 r. złotą odznakę  «  Za   pracę honorową   GUS «  oraz wiele nagród rzeczowych, głównie książek.

    Antoni Kostka,  rolnik z wykształcenia i  długoletni praktyk prowadził dodatkowo, obok pracy   w   różnych   instytucjach   rolniczych,   własne   gospodarstwo   rolne  wraz z zabudowaniami , które kupił na własność w miejscowości Wyszewo koło Koszalina. Obok produkcji roślinnej prowadził chów bydła, świń, a także   zarodowe stado owiec, z którego rodzina Kostków czerpała znaczne dochody finansowe, które przeznaczała na kształcenie  swoich sześcioro   dzieci.

    W zakładzie  pracy   i środowisku mieszkańców Wyszewa Antoni Kostka cieszył się dużym autorytetem moralnym, pomagał gospodarzom, pisał im podania do urzędów państwowych, a w starszym wieku pełnił funkcję kościelnego : zbierał tacę, nosił baldachim i rozpoczynał - intonował pieśni religijne w czasie Mszy Świętej.  Antoni Kostka był uzdolniony muzykalnie,  grał na fortepianie. Rodzina Kostków z Wyszewa była niejednokrotnie fundatorem  wyposażenia liturgicznego dla miejscowego Kościoła pw. św. Wojciecha.

     Antoni Kostka, przy pomocy  synów wykonywał  także drobne remonty i naprawy w budynku kościelnym, co uwiecznił ( w obecności autora tej biografii) zapisem umieszczonym w zakorkowanej butelce, zamurowanej w ścianie za ołtarzem głównym, pod parapetem okiennym zlikwidowanego okna. Na terenie kościelnym stoi obelisk figura - płaskorzeźba  z postacią Matki  Boskiej wyrzeźbiona przez Kazimierz Kostkę syna Antoniego.

    Dwóch synów Antoniego: Roman i Zbigniew było w miejscowym kościele ministrantami.  W domu Antoniego Kostki przez kilka lat mieszkał jako lokator, proboszcz parafii, -  franciszkanin, ks. o. Wacław Sobieski[18].  Po osiągnięciu  wieku emerytalnego Antoni Kostka  przekazał swoje gospodarstwo rolne wraz z budynkami w zamian za dożywocie najmłodszemu synowi – Zbigniewowi.

                W wieku  33 lat Antoni Kostka ożenił się w Smażynie 10  maja  1941 roku. Ślub kościelny (ta sama data) wziął w Linii z  panną Bronisławą   de Wittke [19] herbu Trzy lilie[20]. Miał  z nią sześcioro dzieci: Jerzego- absolwent Akademii Rolniczej w Szczecinie, który został dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego Banku Gospodarki Żywnościowej w Koszalinie ;  Kazimierza, który był współtwórcą  rzeźb na ołtarz Papieskim w Sopocie ; Romana,  który był kierownikiem warsztatów samochodowych Policji w Koszalinie ; Konradę, która  amatorsko zajmowała się haftem ludowym[21] ; Michalinę, która była pracownicą znanych  zakładów elektronicznych « KAZEL » w Koszalinie i Zbigniewa, który był absolwentem  Państwowego Technikum Rolniczego w Wałczu . Zbigniew odziedziczył gospodarstwo  rolne po rodzicach w Wyszewie.  Dzieciom dano staranne wychowanie  patriotyczno religijne  i wykształcenie na miarę możliwości finansowych. Antoni Kostka doczekał się za życia  siedmioro wnucząt : Jacka, Krzysztofa, Aleksandrę,   Annę, Edytę, Małgorzatę  i Jadwigę

    Antoni Kostka zmarł  na zawał serca w wieku 78 lat  1 czerwca 1986 roku w Koszalinie w czasie chrztu wnuczki Jadwigi, córki Jerzego Kostki.  Antoni Kostka został pochowany w  grobowcu rodzinnym, obok żony Bronisławy na Cmentarzu Komunalnym w Koszalinie[22], w kwaterze nr XIV. Grobowiec posiada z pisakowca figurę serca Pana Jezusa i herby rodowe  Kostków i Wittków tj. Dąbrowa i Trzy lilie, umieszczone na tablicach z czarnego marmuru, wyrzeźbione przez syna Kazimierza,[23] współtwórcę rzeźb ołtarza papieskiego w Sopocie[24] w 1999 r.

     

     

    Materiał zebrał i przypisami opatrzył : Jerzy Antoni Kostka

                                                                                                                                                                                           

     

     



    [1] Wacław Michał Kostka., Historia lub kronika rodzinna domu mych rodziców. Maszynopis Chojnice 1980

    [2] D.Jelinska-Marchal Pod red. Centre Polonais des Recherches Généalogique , Armorial genealogique de la  noblesse polonaise sous la, Editions du Dialogue, Paris 1992.  s. 119 i 122

    [3] Edward Hadas i Bernard Jesionowski,  400 lat Gdańskiej Ordynacji Pocztowej. Wydawnictwo Poczty

          Polskiej Gdańsk 2004, s. 182

    [4] Agustyn Szpręga, Księga pamiątkowa dziesięciolecia Pomorza. Wyd Toruń 1930 .   s. 32

    [5] Ryszard Szwoch, Słownik biograficzny Kociewia  Tom II.  Wyd. TMZK Starogard Gdański 2006, s.  133 i 134

    [6] Jerzy Kostka, „Pamiątka  Pierwszej Komunii Świętej” odnaleziona  w 2007 roku  wraz z fotografią oficerów  Wojska   Polskiego pod  obrazkiem I Komunii Św. syna Jerzego,  w moim posiadaniu.

    [7] Roman Robaczewski, Kostkowie na Kaszubach. Pomerania nr 10 (391) październik 2006r.s. 40 - 43

    [8] Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża Avenue de la Paix Ch 1211 Genewa DP.137.753/cHn/ma

    [9] Jerzy Kostka, kserokopia  dwustronicowego życiorysu w moim posiadaniu

    [10] Agnieszka  Makówka  Naczelna Dyrekcja Archiwów  Państwowych  znak pisma:COIA-841-361/06

       Warszawa 18 maj 2006a

    [11] Anna Dzienkiewicz i Aleksander  Gurjanow.  Uwięzieni w Borowiczach.   Seria wydawnicza Indeks

       Represjonowanych IV Tom  Wydano Warszawa 1997, s. 10, 11, 12 i 13

    [12] E. Kalenova sekretarz referent  Wydziału Konsularnego Ambasady Rosji w Polsce,  pismo nr 1986/KO  z  dnia    02 października 2007  w raz z załącznikiem nr68/3 z dnia  09.07.2007. ( W posiadaniu   aut.)

    [13] Artur Kuzniecow – Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady Rosji w Polsce,  pismo nr 2173/KO  z dnia

      20 grudnia 2006  w raz z załącznikiem nr 7531 z dnia 13 listopada 2006 r. ( W posiadaniu   aut.)

    [14] Sylwester Napieralski,  Pismo  Prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi  Polskiemu w Poznaniu nr  Ko.15/07 z dnia 06 lutego 2007 ( w posiadaniu rodziny)

    [15] E. Kalenova sekretarz referent  Wydziału Konsularnego Ambasady Rosji w Polsce,  pismo nr 1986/KO  z  dnia    02 października 2007  w raz z załącznikiem nr68/3 z dnia  09.07.2007. ( W posiadaniu   aut.)

    [16] Pismo IPN Gdańsk, które stwierdza iż Kierownik szkoły  Antoni Kostka zgłosił kradzież w obiektach

        Szkolnych.

    [17] Elżbieta Bednarska, Pismo  Urzędu Statystycznego CB-441-2/2006 z dnia 19 maja 2006.

          W posiadaniu autora.

    [18] Edward Sienkiewicz, art. Parafia w Wyszewie. Gość Niedzielny nr 9  z dnia 2 marca 2003 s.28

    [19] Danuta Jeleńska-Marchal Pod red. Centre Polonais des Recherches Généalogique , Armorial genealogique   de la   noblesse polonaise sous la, Editions du Dialogue, Paris 1992. s. 125

    [20] Przemysław Pragert, Herby rodów kaszubskich. POMERANIA  nr 9 i 10 Gdańsk 2001

    [21] Hugona Ostrowska-Wójcik, 3 Konkurs Twórczości Ludowej i Pamiątkarskiej Pomorza Środkowego Słupsk  1980 . Wyd. Muzeum Pomorza Środkowego Słupsk, s. 17

    [22] Jerzy Kostka, Potomkowie Nawoja Herbu Dąbrowa Ród Kostków Wyd.Koszalin 1995  s.  28 i 72

    [23] Roman Robaczewski, Kostkowie na Kaszubach. Pomerania nr 10 (391)  październik 2006r.s.  43

    [24] Adam Hlebowicz i Tomasz Arabski, Budujemy ołtarze, Wyd. Książka z Plusem Gdańsk Sopot 1999.

     

     

                                                                                                                                                                                           

     

       


     

    SZARYTKA

     

     

    Teodora Kostczanka  herbu Dąbrowa, żyjąca w latach  od  1693  do 1757 jest postacią bardzo interesującą, gdyż była przełożoną  w klasztorze i musiała z cała pewnością w tamtych czasach pochodzić z bogatej rodziny Kostków mających swoje korzenie w Rostkowie na Mazowszu koło Przasnysza[1]. O jej istnieniu na przełomie XVII / XVIII wieku dowiedzieliśmy się  dzięki publikacji siostry zakonnej – benedyktynki  Małgorzaty Borkowskiej , która w roczniku „ Nasza Przeszłość „ zamieściła wyniki swoich badań w artykule pt.  ‘Zakonnice pominięte przez  Dworzaczka[2].

     W miarę szczegółowy biogram z życia Teodory Kostczanki powstał dzięki uzupełnieniom, podanych mi przez siostrę zakonną o imieniu Marię z Domu  Prowincji Warszawskiej,  na podstawie odnalezionej kroniki z archiwum klasztornego w Warszawie. Okazuje się , że Teodora Kostka herbu Dąbrowa do zakonu szarytek Zgromadzenia sióstr św. Wincentego a´ Paulo w Warszawie wstąpiła w młodym  mając 20 – ty rok życia tj. w 1713 roku. W tym miejscu warto zaznaczyć, że Marta Wiecka – krewna ze strony  żony Stanisława Kostki (1827- 1918) z Gostomia, wiele lat później również była zakonnicą tego zakonu i aktualnie w bieżącym roku została beatyfikowana przez papieża Benedykta XVI.

    Dzięki  zapiskom w kronice szarytek warszawskich wiemy, że Teodora Kostczanka w latach  od 1732 do 1743 roku była przez jedenaście lat przełożoną w klasztorze  w Szczucinie Mazowieckim koło Łomży, w którym siostry szarytki prowadziły Szpital. Obiekty klasztoru i szpitala  zachowały się do naszych czasów. W wieku 50 -go roku życia, po jedenastu latach spędzonych  w  Szczucinie,  w 1743 roku powraca do Domu Prowincjonalnego w  Warszawie , gdzie umiera w 1757 roku.  Aktualnie trwają poszukiwania dalszych informacji dotyczących tej  ciekawej postaci z rodu Kostków.

    Mogę zakładać z dużym prawdopodobieństwem, że jej przodkiem  (  być może dziadkiem) mógł być Mikołaj Aleksander Kostka[3] (1622 – 1692) – dworzanin królewski, o którym wspomina Dachnowski, że dzieci jego pisały się na Osiecznie , Rawiczu itp. Itd. Jest to kolejny ślad, że   ród senatorski   Kostków herbu Dąbrowa przetrwały do naszych czasów.

     

    Materiał zebrał : Jerzy Antoni Kostka



    [1] S. Bońkowski, Święty Stanisław Kostka, Płockie Wydawnictwo Diecezjalne, Płock  1986

    [2] Małgorzata Borkowska, ZAKONNICE POMINIĘTE PRZEZ DWORZACZKA.  Rocznik Nasza Przeszłość. Tom 98. Wydawnictwo Instytut Teologiczny Księźy Misjonarzy, Kraków 2002 s. 274 i 275

    [3] D.Jelinska-Marchal Pod red. Centre Polonais des Recherches Généalogique , Armorial genealogique de la  noblesse polonaise, Editions du Dialogue, Paris 1992

     


     

     

    Poszukuję informacji dotyczących losów i rodziny Romana Ludwika KOSTKI, herbu Dąbrowa, który urodził się w Przemyślu  w roku    1874, z ojca Leona Jana Kostki[1] i matki Zofii Kochnowskiej. Rodzice  zadbali by ich syn  otrzymał  staranne wykształcenie. Umieścili go w Gimnazjum  Sobieskiego w Krakowie, które ukończył w 1893 roku. Następnie złożył celujące egzaminy w szkole górniczej w Mons w Belgii, którą  ukończył w terminie   i  uzyskał dyplom inżyniera z wyróżnieniem.

    Młody i zdolny absolwent został zaangażowany (jak donosiła  Gazette de Mons przez belgijskie Towarzystwo Katanga z płacą roczną 15 tysięcy franków) jako naczelny kierownik ekspedycji naukowej, mającej na celu zbadanie pokładów miedzi w Kongo. Zadaniem tej wyprawy, oprócz odgraniczenia nabytych przez Towarzystwo Katanga terenów, było także uzupełnienie  dotychczasowych odkryć naukowych geologii w środkowej Afryce.

       Po ukończeniu studiów Roman Kostka pracował w Kongo belgijskim w kopalni węgla w Gradn-Horn .  Stamtąd  wyjechał  do Norwegii,  by  po  kilku  latach  pracy w kopalnictwie  znowu  znaleźć  się na  terytorium belgijskim. Rok 1909 uczynił go w Belgii  sławnym przez doniosłe odkrycia geologiczne, których dokonał w Kongo. Kolonia ta w dużej mierze  Romanowi Kostce zawdzięczała swoje gospodarcze znaczenia  w świecie. Roman Kostka brał jeszcze udział w innych  ekspedycjach naukowych, które utrwaliły  zdobywany przezeń rozgłos w świecie. Jako odkrywca światowej sławy, zaproszony został do objęcia kierownictwa nad badaniami geologicznymi w Indochinach francuskich, gdzie spędził resztę swojego życia. Był autorem   wnikliwych   dzieł,   których  podstawy  naukowe  nie  spotkały  się  nigdy z  krytyką.    Prasa   polska     przedwojenna[2]     szczyciła   się    jego   osiągnięciami i podkreślała jego pokrewieństwo z Kostkami wywodzącymi się z Rostkowa koło Przasnysza, a  w linii matki  jego  pokrewieństwo  z Janem Kochanowskim pisarzem  z Czarnolasu. Roman Kostka  zmarł w wieku 62 lat  2 czerwca 1936 roku i został pochowany na  cmentarzu   w Bruxseli w Belgii, gdzie znajduje się jego  grobowiec istniejacy do dnia dzisiejszego.

     

    Materiał zebrał i opracował : Jerzy Antoni Kostka

    Posiadane informacje proszę przekazywać na mój e- mail : jerzy_kostka@op.pl



    [1] I. Kopernicki   i M. Kozłowska, Polski słownik biograficzny, Wrocław 1968. s. 351

    [2] Jerzy Kostka, posiadam tylko wycinek prasowy dot. Romana Kostki,   niestety osoba  która mi go przesłała   nie zna    tytułu gazety.

     


    14 grudzień 2007 r.

    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005