<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Przyjaciele - ich okiem i piórem

  • Zamek w Odrzykoniu: spojrzenie Ani
  • Odświeżanie pamięci
  • Ludzie i wydarzenia - "Wojna, która połączyła"
  • Zostają wspomnienia
  • Końskie w czasie okupacji
  • Wielcy zapomniani
  • Może ktoś wie ?
  • Zapiski Jana Forowicza
  • Życie partyzanckie - wspomnienia
  • Bliskie spotkania I stopnia
  • Jestem potomkiem hetmana wielkiego koronnego
  • Technikum Elektroniczno - Mechaniczne
  • Fantastyka w grafice młodych twórców
  • Stefan Kowalewicz - wspomnienie
  • Komorów - historia i dzień dzisiejszy
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 1
  • "Pamietnik Redaktora 1902 - 1985" Adam Grabowski - cz. 2
  • Józef Markowicz i jego rodzina w Komorowie
  • Kolejny 1 Września
  • Marysia
  • Wojenne losy Kresowiaka - Bronisław Adamowicz
  • Antoni Marceli Kostka 
  • Korzenie rodu Ejgierd
  • Zamyślenia katyńskie i wileńskie
  • Życie bez Ojca
  • Jan Siwiec
  • Był sobie człowiek
  • Eygierdowszczyzna
  • Wspomnienie o Walentym Nowaku
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd )
  • Śladami rodu Eygierd (Ejgierd ) cz. 2
  • Zabytkowy Komorów
  • Zabytkowy Komorów cz. 2
  • Zabytkowy Komorów cz. 3
  • Komorów - suplementy


  • Zabytkowy Komorów - suplementy


    Spacer po Komorowie

     

    Z okazji programu „Otwarte Ogrody” odbył się spacer po Komorowie dla przybliżenia mieszkańcom ciekawych zakątków i historii naszej miejscowości.

    Uczestnicy spaceru zebrali się na stacji WKD.

     

    Sama kolejka jako Elektryczna Kolej Dojazdowa – EKD uruchomiona została 11 grudnia 1927r., czyli 80 lat temu i była pierwszą w Polsce kolejką elektryczną. Było to przedsięwzięcie angielskiego towarzystwa „Siła i Światło”.

    Spacer zaplanowano wzdłuż Alei M. Dąbrowskiej w kierunku dawnego majątku.

    Pierwszy obiekt na tej ulicy to po prawej stronie dom zbudowany w latach 50. Obecnie mieszka w nim znany plastyk p. Kalina, zaś po przeciwnej stronie przy ul. Berylowej budynek tzw. Centrum Komorowa. Mieści on m.in. Ośrodek Zdrowia, Bank, kwiaciarnię, cukiernię, aptekę itp.

     

    Idąc dalej w rejonie ul. Skorupki widzimy obszar ogołocony z drzew – jest to wynik wysadzenia w styczniu 1945r. części składów amunicji. Po wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy między stacją EKD a ul. Zamojskiego w lasku wzdłuż obecnej Al. M. Dąbrowskiej zbudowali ogromne składy amunicji dla zaopatrzenia swojej armii walczącej przeciwko powstańcom.

    Za ulicą Skorupki widzimy zabudowania zespołu szkół leżące na terenie tzw. Zieleńca, – czyli zaplanowanego dla Komorowa parku przez właściciela tych ziem Markowicza. Pierwsza stała szkoła została w tym miejscu zbudowana w 1947r. i działała do 1978r., kiedy to w czasie przeprowadzanego remontu całkowicie się spaliła.

     

    Przy ul. Parkowej po prawej stronie można spotkać ślady prowizorycznego cmentarza dla zmarłych w punkcie pomocy medycznej RGO uchodźców z Warszawy w czasie Powstania w 1944r. Ciała te w roku 1947 zostały ekshumowane.

    Między ul. Zamojskiego a majątkiem po prawej stronie zbudowano ok. 1890r. pierwszych 6 domów komorowskich mających obecnie po 120 lat /niestety nie są objęte ochroną konserwatorską/. Przy każdym domu zbudowana była kuchnia z głębokimi kamiennymi piwnicami. Najbliższy od majątku dom – Szosa Komorowska 12 – został 7 lat temu rozebrany przez Urząd Gminy. Mieściła się w nim przed wojną pierwsza Szkoła Komorowska, a właścicielką domu była nauczycielka p.Plichtowa.

      

    Domy te zbudowano dla użytku mieszkańców Warszawy jako domy letniskowe i dla wypoczywających zasadzono specjalny 4 rzędowy szpaler lip jako Aleja Letniskowa. Od ulicy Podhalańskiej jest to obecnie Zabytkowa Aleja Drzew.

    Na przeciw ul. Zamojskiego na polach majątku w latach 50. zbudowano dwie spółdzielnie mieszkaniowe ciągnące się aż do majątku: „Trzcina” z elementów mazurskiej trzciny i „Domeczek” – domy z cegły.

    W dniu 2 sierpnia 1944r. w okolicy numeru 36 Al.M.Dąbrowskiej rozegrała się regularna nierówna bitwa między powstańcami leżącymi w bruzdach kartofli a Niemcami okopanymi w lasku. Ostatecznie po 2 godzinach walki powstańcy poddali się, zostali przetransportowani do Pęcic i tam rozstrzelani. Miejsce to dziś upamiętnia wspaniały pomnik w Pęcicach a co roku odbywają się tam uroczystości związane z Powstaniem Warszawskim.

    Na końcu Al..M.Dąbrowskiej znajduje się kapliczka Matki Boskiej ufundowana w 1922r. przez właściciela majątku Józefa Markowicza – posła na Sejm II i III kadencji.

     

    Dochodzimy wreszcie do dawnego pałacu zbudowanego w końcu XIX wieku na gruzach spalonego wcześniejszego drewnianego dworu. Obok pałacu znajduje się wspaniały park z rzadkimi gatunkami drzew i ze stawami, w których dawniej hodowano karpie. Obecnie zabytkowy park jest zupełnie zarośnięty chwastami i zaniedbany, co zupełnie nie wzrusza konserwatorów zabytków.

     

    Przy pałacu bestialsko przebudowanym w latach 50. znajduje się zabytkowa ziemna lodownia służąca do przechowywania lodu wykorzystywanego w okresie letnim a pozyskiwanego w zimie ze stawów.

     

    Wracając, od figurki M.Boskiej wchodzimy w zabytkową Aleję Starych Lip by po kilku krokach skręcić w ulicę 3Maja dawniej noszącą imię Józefa Markowicza. Trzeba wspomnieć, że przy al. Starych Lip został zbudowany przez inż. Zakrzewskiego – dyrektora przedwojennych Zakładów Spirytusowych w Warszawie pierwszy murowany dom w Komorowie.

      

    Ulica ta to dawna trasa kolejki konnej ciągnącej się z Pruszkowa do majątku. Działała ona w latach od ok. 1900r. do momentu uruchomienia EKD. Oprócz gości letniskowych woziła również plony z majątku do kolei w Pruszkowie jak i nawozy w powrotnej drodze.

    Za ulicą Poniatowskiego można obejrzeć przedwojenną willę Stella należącą do p.Czajkowskich a dalej przy skrzyżowaniu z ul.Wiejską willę /też zbudowaną przed II wojną/ znanego laryngologa dr. Pęskiego.

    Dalej dochodzimy do placu Mickiewicza obecnie ks.Kozłowskiego, na którym w latach 60. stanął Kościół. Kościół w planach Komorowa miał przewidziane miejsce przy pl. Paderewskiego jednak z nieznanych mi przyczyn lokalizację zmieniono. Ciasnota terenu w obecnym miejscu nie pozwoliła na zbudowanie większego Kościoła, który obecnie dla mieszkańców jest o wiele za mały.

     

    Dalej przy skrzyżowaniu z ul. Nadarzyńską pod nr 2 znajduje się dom wybudowany przez pierwszego Sołtysa Komorowa dr. weterynarii Talmonta.

    Teren między mijanymi ulicami Nadarzyńską i Spacerową przewidziany był na rozbudowę kolejki EKD do Nadarzyna.

    Tereny pod całą kolejkę EKD o wartości ponad 250 tyś. przedwojennych złotych zostały nieodpłatnie przekazane przez Józefa Markowicza.

    Kończąc spacer idziemy ulicą Matejki w kierunku stacji mijając po drodze obecnie zamkniętą, ale wiele lat osładzającą życie komorowianom pracownię cukierniczą.

    Autor i przewodnik  Zbigniew Kowalewicz 2007

     

     

     

     Historia jednego pałacu


     

    Pałac Ostrowskich w majątku Komorów na początku XIX w. był już wiekową budowlą zbudowaną z szarego kamienia wygładzonego przez lata, którego bryła dominowała nad całą okolicą. Na przedzie pałac otoczony był resztkami murów obronnych, będących pozostałością minionej świetności.

     


               
    Brama do majątku

     

    Przy bramie wjazdowej, kutej ozdobnie z żelaza, dumnie górowała majestatyczna wieża oflankowana przez dwie niższe z blankami i mochikułami. Patrząc na mury i wieże tego pałacu czuło się emanującą z nich kiedyś siłę i władzę. Drzwi do pałacu były duże, dębowe, nabijane olbrzymimi gwoździami. Nad nimi wznosiły się kamienne łuki bogato rzeźbione. Dach był stromy, dwuspadowy pokryty gontami, po obu stronach, którego przycupnęły wieżyczki z blankami i wąskimi szczelinami okien. Szczytowa ściana budynku z dekoracyjnymi zwojami dodawała majestatu i czaru całej budowli.

     

        

       Widok pałacu /ze zbioru p.T.Terleckiego/

     

    Drzwi wejściowe prowadziły do dużego przestronnego holu o pięknym sklepieniu i ścianach zawieszonych bronią. W głębi znajdował się wielki kominek z kamiennymi ławami po boku. W jednym końcu holu wybudowano galerię dla muzyków. Obok galerii była klatka schodowa i dwa łukowato sklepione przejścia wiodące w głąb domu. W holu i sąsiadującej sali reprezentacyjnej urządzano bale i przyjęcia oraz koncerty dla licznych gości.

     

           
                                               
    Galeria obrazów

     

    Na pierwszym piętrze znajdowała się długa galeria ciągnąca się wzdłuż całej szerokości budynku ozdobione portretami przodków hr. Ostrowskich. Tutaj też znajdowały się sypialnie małżonków, buduar hrabiny oraz gabinet hrabiego. Na drugim piętrze znajdowały się sypialnie dzieci, pokoje gościnne i pokój guwernantek. Poddasze zajmowała służba i mieścił się pokój lekcyjny.

    Hrabia Ostrowski – wysoki postawny mężczyzna o władczym spojrzeniu, czarnych włosach i wąsach sprawował niepodzielną władzę w pałacu i włościach komorowskich. Jego żona, mimo, iż wniosła w wianie wielki majątek była cichą, uległą kobietą stale próbującą zaspokoić potrzeby i zachcianki męża. Urodziła mu dwóch synów i córkę a największym jej marzeniem było wydać córkę jak najlepiej za mąż.

     

             

                Hrabia z żoną

     

    Życie w pałacu biegło wartko, przyjmowano wielu gości na balach i przyjęciach.

    Niestety nad pałacem i rodziną hrabiego gromadziły się czarne chmury. Na ziemiach polskich po pierwszym rozbiorze zaczął się szerzyć terror rosyjski. Caryca Katarzyna zażądała od właścicieli ziemskich przysięgi na wierność. Dumny hrabia Ostrowski oparł się podpisaniu dokumentu wierno-poddańczego, co groziło konfiskatą całego majątku.

    Pewnego dnia 1831 r. nad pałacem zobaczono dym a następnie łuna pożaru rozświetliła całą okolicę. Nie wiadomo jak i dlaczego wybuchł pożar, który strawił całą posiadłość. Wiadomo tylko, że pałac nie przeszedł w ręce najeźdźców, mimo, iż całe dobra komorowskie zostały skonfiskowane i zajęte w sekwestr przez generała Ksawerego Dąbrowskiego.

    Pod koniec XIX wieku, na starych fundamentach pałacu hrabiego Ostrowskiego ówcześni właściciele dóbr Komorów wybudowali nowy pałac, który w ogólnym zarysie przetrwał do dziś.

     

    Autor: Elżbieta Lindner – 2007






    Z zapisków kuchni pałacu komorowskiego

    - zapraszamy LINK (
    plik .pdf wymaga do uruchomienia aplikacji np. Adobet Reader)

     



    4 maj 2008 r.

    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005