<h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne</h1>Janusz Stankiewicz. Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne<br><p><font size="7"><b>Stankiewicz</b> Genealogia</font>
Genealogia, przodkowie, badania genealogiczne, forum dyskusyjne

Moja rodzina

  • Drzewo genealogiczne
  • Ludomir w KL Auschwitz
  • Przemieszczanie się przodków
  • Spis świadków w aktach rodzinnych
  • Zdjęcie z dawnych lat...
  • Taka troszkę retrospektywna wiwsekcja ...
  • Akwarium - młodzieńcza fascynacja i dzień dzisiejszy
  • Akwarium - Rośliny
  • Akwarium - Ryby
  • Tour
  • Akwarium - kwiaty anubiasa i żabienicy - slajdy
  • Moje Pasje - Formuła 1
  • Materializm - słów o nim kilka


  • Zdjęcie z dawnych lat ...

      
















             „Już mi niosą suknie z welonem,

                     już cyganie czekają z muzyką,
                          koń do taktu zamiata ogonem,
                               
    mendelsonem stukają kopyta...”

               
    Para małżonków, którzy właśnie przed chwilą wzięli ślub. Okazja do radości i wesela. Ale czy oni naprawdę są szczęśliwi???

                Ślub odbył się w latach dwudziestolecia międzywojennego. Był rok 1934, kiedy to po raz pierwszy przed ołtarzem stanęli Marianna i Henryk. Wtedy to z ich ust padły słowa „biorę ciebie za męża/żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską,  i że cię nie opuszczę aż do śmierci...”.
     

                Lata 30-ste były czasem, w którym ludzie zdawali sobie sprawę z tego iż następny konflikt zbrojny jest nieunikniony. Na twarzach małżonków wyryte jest z jednej strony szczęście a z drugiej niepokój dnia teraźniejszego i jutra. Na twarzy kobiety widać lekki uśmiech, natomiast na twarzy mężczyzny spokój i opiekuńczość. Stoi on blisko kobiety, co świadczy o miłości jaką ją darzy.  Charakterystyczny dla tego okresu był funkcjonalizm, który dominował w latach międzywojennych. Cechował się on prostotą i oszczędnością. Na zdjęciu widać taką właśnie prostotę. Charakterystyczny dla tamtego okresu dziejowego był także kolaż, który jest obecny na fotografii. W tle małżeństwa widać namalowane drzewa najprawdopodobniej jesienne), które symbolizują przemijanie oraz nadają zdjęciu nastrój zadumy i romantyzmu. Panna młoda ma na sobie białą, prostą suknię (symbol czystości i niewinności) na rękach białe rękawiczki. Jej ręce są złożone. Z prawej strony ma skromny bukiecik kwiatów, a pod jej lewe ramię została włożona ręka męża. W jej stroju charakterystyczny dla lat 30-stych jest welon, który zaczyna się od połowy głowy i ciągnie się aż do ziemi. Welon u czubka głowy ozdobiony jest białymi koralikami, które świadczyły o modzie tamtego okresu. Panna młoda nie ma żadnych ozdób w postaci koralików, kolczyków czy też innej biżuterii. Skromność stroju świadczy o tym, iż czasy, w których żyli małżonkowie były ciężkie i bez perspektyw na ekstrawagancję. Na nogach kobiety widzimy modne w tamtych czasach pantofle z zapięciami. Są one czarne, co pokazuje kontrast między jej suknią oraz rajstopami a butami. Pan młody ubrany jest w czarny garnitur. Świadczy to o jego elegancji i odpowiedzialnego podejścia do roli w jakiej został postawiony. Pod garniturem ma białą koszulę oraz białą muchę pod szyją. Na lewej dłoni ma założoną rękawiczkę i trzyma rękawiczkę od drugiej ręki, a prawa dłoń włożona jest w rękę kobiety co świadczy o głębokiej więzi, która łączy parę. Na nogach ma on wojskowe buty, które świadczą o jego gotowości do walki w obronie żony i ojczyzny. W każdej chwili jest on przygotowany na walkę. Centralnym punktem zdjęcia są ręce małżonków, a właściwie dłoń pana młodego. Widnieje na niej obrączka, która pokazuje nam, że już jest po uroczystości zaślubin kościelnych. Istotna rolę odgrywa światło. Oświetlone są twarze małżonków, aby uchwycić moment  wrażenia. Odwołuje się to do malarzy- kapistów, a także do sztuki impresjonizmu.

          
                                                            
    „Jeszcze ryżem sypną na szczęście,

                                                                     gości tłum coś fałszywie odśpiewa,

                                                                             złoty krążek mi wcisną na rękę       

                                                                                     i powiozą mnie windą do nieba...”



    Dorota Stankiewicz  -  licealistka



    30 maja 2005 r.
    @
    Layout i system zarządzania treścią wykonane przez: Lemon IT © 2005